CC: Newspix.pl / Marcin Karczewski / PressFocus

Polityka w sporcie: kibole, ideologia i walka o wpływy

Polityka coraz mocniej przenika do świata sportu, a wydarzenia z ostatnich dni są tego jaskrawym przykładem. Podczas meczu Polska–Litwa na trybunach pojawiły się nienawistne banery wymierzone w premiera Donalda Tuska, m.in. z hasłem: „Nie jesteś, nie byłeś, nie będziesz kibicem reprezentacji Polski”. Co więcej, kibice skandowali również hasła „Donald matole, twój rząd obalą kibole”. Stadion, który z definicji miał być przestrzenią wspólnoty i sportowej rywalizacji, coraz częściej zamienia się w scenę politycznego protestu. W rezultacie emocje sportowe są dziś wykorzystywane jako paliwo dla podziałów i nienawiści, a nie dla budowania jedności.

Za kulisami tej radykalizacji kryją się bowiem powiązania polityczno-biznesowe oraz przestępcze. Grupy pseudokibiców są kontrolowane przez osoby mające przeszłość kryminalną i silne relacje z gangami. Dla środowisk skrajnie prawicowych są one z kolei cennym narzędziem wpływu społecznego – potrafią bowiem mobilizować tłumy, organizować akcje uliczne i tworzyć atmosferę „narodowego gniewu”. W zamian za to otrzymują nieformalną ochronę, finansowanie lub przyzwolenie na działalność w „szarej strefie”. Powstaje więc układ oparty na wzajemnych korzyściach: jedni zyskują wpływy i poparcie, a drudzy – pieniądze oraz poczucie bezkarności. W efekcie granica między przestępczością, biznesem a polityką staje się coraz bardziej rozmyta.

Sport, a zwłaszcza piłka nożna, ma ogromny potencjał tożsamościowy. Kibicowanie nie jest już tylko rozrywką, lecz coraz częściej formą wspólnoty, która zastępuje inne więzi społeczne. Co istotne, jak zauważają politolodzy, tożsamość sportowa bardzo łatwo przeradza się w ideologiczną – „my” przeciw „nim”, „patrioci” przeciw „obcym”. Gdy emocje kibicowskie zaczynają współgrać z narracją polityczną, powstaje niebezpieczna mieszanka lojalności i gniewu. W takich warunkach transparent staje się manifestem, a doping – aktem politycznym. Ostatecznie stadion przestaje być miejscem radości i sportowej rywalizacji, ponieważ coraz częściej staje się polem walki o władzę, wpływy i symbole narodowe.

Zostaw odpowiedź

CYTAT DNIA

Kraj cywilizowany to taki, w którym ludzie nie muszą tracić czasu na politykę

~ Javier Cercas

Odkryj więcej z Stowarzyszenie Pax Politica

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej